Tadam Tadam

Krzysztof Niewrzęda

 

tadam tadam

raz
dwa
trzy
cztery
maszerują oficery

a za nimi kurdupelki
które tworzą sztafaż wielki

i się łaszą i jednoczą
i na rozkaz i ochoczo

i się z sobą wciąż bratają
i spijają łzy mazgajom

i czekając na zbawienie
podcinają swe korzenie

decydując o potrzebie
która w kosmos ich wyjebie

czas
drga
czczy
w rytm kariery
histerycznej ekosfery


wystąpił Aleksander Ziomek

czytał Krzysztof Niewrzęda

montaż – Jakub Bińkowski

http://u-bik.co.uk/

http://oferta.u-bik.pl/

Reklamy
obyczaje, sport, zdrowie i uroda

Szkoda talentu?

Szkoda talentu?

Drogi Fryderyku

Powiadają, żeś zmarnował talent. Miast doprowadzać siebie i ćwierć świata do szaleństwa pozostawić mógłbyś niejedną skoczną polkę. Mniemam tylko, że Ciebie tak jak i mnie kiedyś, piorun braku skromności trafił. Prosto w serce. Zadra. Dlatego histeryzuję. CV złożyłem, pomyślnie przeszedłem rozmowę kwalifikacyjną bo stałego kontraktu potrzebuję. W magazynie, tam gdzie się potrzebny ludziom towar przewala z miejsca na miejsce. Przyjaciela spotkałem dzisiaj, pytał co u mnie. Na wieść o pomyśle wielką troskę wyraził, że „talentu szkoda” i że „w magazynie Enfield Independent masz na myśli , bo tam dobrze płacą” o ile dobrze pamiętam. Ileż razy ja to słyszałem? Ach Fryderyku! Jak ja się znam na twoim talencie! A sam jestem pozbawiony, kilka fotogramów przypadkowo udało się ot co, no i ta grafomania toaletowej poezji warta. Bo talent, to jednak mieć trzeba. Coś z niczego zrobić, tytułem przykładu słabością do tego wiersza, kunsztu autora:

COŚ Z NIETZSCHEGO

Umieraj w porę. Najlepiej zimą gdy śniegu gwiazdki,
Gdy przeczuwany kształt przebiśniegów, lodu kryształki
Wrzucone do szklanki, kilka oddechów i krew na bieli.

Umieraj w porę zimową. Gdy przeczuwany kształt gwiazdek
I śniegi przebiśniegów, wrzucone kryształki oddechu,
Krew z lodem do szklanki, i kilka oddechów bieli.

Umieraj na kilka oddechów, w samą porę wrzuć do szklanki
Śniegu gwiazdki i lodu kryształki, coś na kształt krwi i oddechów
Skulone przebiśniegi, coś na wypadek przeczuwanej zimy.

Umieraj jak krew na bieli, wrzucony jak lód do szklanki
Zima to dobra pora, gdy gwiazdki i kryształki śniegu
Obecna nieobecność, ponury kształt przebiśniegów.

                                                                        Konrad Wojtyła

Stópki całuję, uniżenie …

Zwykły wpis