Przymiarka u krawca
obyczaje, Słowo na Niedzielę

Słowo na Niedzielę – Sobieraj

(…)

W tym śnie
przemówił do mnie On
(bynajmniej nikt dzisiaj specjalnie znany,
chyba był to Bóg,
albo archanioł Gabriel;
głos w każdym razie miał tubalny)
i rzekł:

– Już czas,
napisać wiersz nowoczesny,
żywym, chropawym językiem,
ignorując zasady ortografii
i odpowiednio wulgarny,
żeby złamać złamać wszelkie tabu.
Bo na tym dzisiaj wielkość
i łamanie tabu polega,
by nieudolnie opisywać prawdziwe życie,
do tego w sposób niezrozumiały,
a nie pleść w natchnieniu
filozoficzne dyrdymały
jak jakiś starodawny pedał,
esteta albo mędrzec
czy inny Platon.
Już czas, by „z żywymi naprzód iść
po życie sięgać nowe
a nie w uwiędłych laurów liść
z uporem stroić głowę”.

– To z Asnyka – dodał.

(…)

Fragment poematu dygresyjnego „Krawiec” Tomasza Sobieraja

Reklamy
Zwykły wpis

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s