Dekompozycja nr 2 - Noil Branc
obyczaje, Publikacje

Rozszczepianie

2.30pm

Mile End Station. Cel podróży – spektakl bazujący na tekstach Osieckiej „Wariatka jeszcze tańczy” w POSK-u na Hammersmith. Umówieni w osobliwym miejscu na rozmowę, dysponujemy zaledwie czterdziestoma minutami. Papieros, zanim wąż pochłonie. Margot* komentuje pozytywnie mój kapelusz, parasol identyfikacyjny. Kilka performatywów dyskursu.

… cisza. Biuro znajduje się pół kilometra od meczetu. Na zewnątrz komentatorów loża. Loża papierośników, Serbów, Polaków, Rumunów, cholera wie kogo jeszcze. Zawsze na straży. Raz w tygodniu przynajmniej gwardziści Elżbiety tędy gonią swoje rumaki, czasem w pełnym rynsztunku. Telewizyjny niegdyś niepokój 9/11 nabiera smaku, opium. Tego nikt nie komentuje, gdzieniegdzie flesz, biuro zamiera. Skandują żałobnie, ugrzecznieni kordonem policji jak pielgrzymi w palmową niedzielę, „Bush morderca!”, „Ustąp zbrodniarzu!”. Znikają powoli. Słońce zalewa ulicę jakby ponownie. Już można komentować, choć jakoś nikomu nie przychodzi nic do głowy …

2.35pm

Wikłanie aktorów do polskiego projektu teatralnego okazało się obarczone odmowami. Stanęło na angażu zasadnym Kantorowi. Planowany przez Margot spektakl z założenia ma wychodzić również do anglojęzycznego odbiorcy. Role przeplatane polskimi wtrętami, budowanie mostu porozumienia. Padło to niepokojące pytanie o wkładany wysiłek w ‚promowanie’ polskości jakkolwiek to rozumieć, przez sztukę, Podkarpacie, wino i śpiew. Czy faktycznie oferta np. egzotycznych Chilijczyków, których mijamy bezwiednie, jest dla nas atrakcyjna.

… agora Leicester Square, jak zawsze wypełniona po brzegi. Kobieta prosi o portretowanie jej z koleżanką , jak wycieczkowicze, lokalsi opici herbatą. Dziwaczne, biorą mnie po akcencie za Walijczyka. Strzelam. W tle zabawiają mimowie z otwartymi kuferkami, ewangelista głosi Słowo, obserwatorzy przy wejściu do National Gallery, jest też grupa zaczepnych odmieńców. Niektórzy w maskach Guya Fawkesa rozdają jakieś niezrozumiałe ulotki, „STOP ACTA” …

Broomfield_Park2.45pm

Naprzeciw kilku obojętnych anglików, my rozmawiamy po polsku. Jawi się kontrast na mocy konieczności. Na twarzy Margot widnieje przeciw – grymas, jakieś chwilowe oderwanie od podłogi. Wspomina przyjaciół, uczestników londyńskiej imprezy Wielkiej Orkiestry Owsiaka, ich ucieczkę od rozkapryszonych, niekontaktowych młodych pod wpływem alkoholu. Wywyższanie się jakiegoś gościa – jegomościa majtającego przed oczami współuczestnikom legitymacją rządową.

… odwiedziny, ukochana Ojczyzna. Poszukiwanie całości. „Co wytrzymane w długim wahaniu, tu zostaje w zarysie zatrzymane jako wyznacznik rozbudowy.”* Za krótko, by nazywać siebie emigrantem. Popijaliśmy gównianą szkocką przy irlandzkich dźwiękach, jakby na siłę, gdzieś w Szczecińskiej piwnicy. Miał w klapie maskę Fawkesa. Wszechobecny, wszechogarniający spokój …

2.50pm

Ciągiem skojarzeń brniemy w gloria victis i fundowanie historyczne resentymentów narodowych. Dlaczego nie jesteśmy zainteresowani współistnieniem? Skłonnością do przesady, powodowany emocjami, obciążam historię brakiem presji cesarstwa wycieńczonego Kartaginą. Trochę za daleko, któż to wie? Niewygodna teza, zapominamy. Pada nazwisko Tani Bruguery i partycypacji w projektach dla „bezdomnych” w pojęciu kubańskiej artystki. Większość wyjechała po godność, ale raczej bez względu na ład, prawy, lewy czy środkowy, popadną w niełaskę i niepamięć …

… „Anonymous” grzebali mu w laptopie, jego myśli są wykradane od jakiegoś czasu przez towarzyszy podróży codziennych na pokładzie czerwonego piętrowca. Gapie. Tego wieczoru przegiął popijając piwem ćwiartkę The Famous Grouse. Nie powinien. Tak jak by to była jakaś powinność. Truty systematycznie przez najbliższą wylewa agresję, roszczenia pompowanego, rozszczepionego ego. Przekonuje glinę o konieczności zbadania laptopa , ten jednak wygłasza kazanie do najbliższej, że w zasadzie „po co on tutaj przyjechał?” Noc w izolatce Central Middlesex Hospital. Gest spokoju gdzieś nad ranem, wręczono herbatę, angielską z mlekiem. Choć przyjaciel nie gustuje, tym razem podobno była smaczna …

przypisy:

* Margot Przymierska, reżyserka i aktorka teatralna, inicjatorka oraz dyrektor PAiL „Polish Artist in London”, interdyscyplinarnej organizacji non-profit promującej polskich artystów w UK.

** Martin Heidegger, Przyczynki do filozofii.


Tekst ukazał się na łamach „eleWatora” nr 3 (1/2013) styczeń/marzec

Reklamy
Zwykły wpis

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s