obyczaje, zdrowie i uroda

Mantra

Niezwykłe

doświadczenie z przed kilkunastu lat. Niezapomniane. Przebywanie w towarzystwie mnicha. Mantra. Niemal całkowite podporządkowanie materii. Jakby troski mieszkańców Ziemi nie miały znaczenia. Mantra. Na imię miał Józef. Każde rzucenie zaprawy z tacy zakończone słowem, może wokalizacją „kurrrrrw”. Mantra. Szast i „kurrrrr”. Szast i „kurrrrrw”. Czasem cisza. Przez dwa rzuty. I dalej „kurrrrrw”. Szast i „kurrrrrw”. Spokój ducha. Po obiedzie „nawpierda….m się i ch.j.” Szast i „kurrrrrw”…

Reklamy
Zwykły wpis

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s