obyczaje

Kosiarki Metropolitalne

Poranną

migotliwością aksjologiczną protestuję przeciwko czepianiu się danieli. Mają domek? Mają. Przytulny. To jest najważniejsze. Wielka mi tam chryja, że są obiektem kultu, jakieś takie irrelewantne. Zasługa pryncypała którego miałem przyjemność spotkać. Całując pierścień usłyszałem „dobrze dobrze”. Dobrze? Dobrze. Ach! Gdyby tak dało się przebranżowić. Swojego Daniela ukrywałbym na plebanii a Połowicę przyjął pod dach pod pretekstem uprawiania sztuk gastronomicznych, „Kochanie. Naszykuj z łaski swojej meduzy. Dzisiaj wieczorkiem z lornetą wpadnie Natanek. Tylko nie gadaj za dużo o kosiarkach do trawy, wiesz. On za dużo gada. Wyborowa jemu nie służy.” …

Reklamy
Zwykły wpis

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s